Not my style, ale próbowałam użyć prezentu który można było odebrać mając ss jakiś czas temu. Pokój zrobiłam tylko na potrzeby wizualizacji, już go nie ma w apartamencie. Podoba mi się pomysł na poduszkę! fajnie to wyszło.
To ciekawe, bo pierwszy raz inspirowałam się moim realnym lookiem. Pierwszy raz użyłam też Chunky Scarf, a szalałam na jego punkcie od zawsze i w końcu koleżanka gdy odchodziła mi go oddała, ale jakoś nigdy nigdzie nie pasował. Dumna jestem też z torebki. A pokój też nowy, robiony w sumie na szybko na potrzeby konkursu. YOLO z twarzą, już chyba taka zostanie forever bo nie mam ss na te oczy 8)
Dzisiaj łapcie skrawek mojej stardollowej kuchni. Nie poszłam sobie do szkoły, bo aktualnie umieram z 'kobiecych bólów' które chyba pierwszy raz w życiu doprowadziły mnie aż do łez. Ledwo żyję.
Ostatnio wnętrza stały się moją pasją, więc z mojej strony mogłyby pojawiać się takie wpisy.. jesteście na tak, czy nie? A tak w ogóle muszę się pożalić, bo moje notki są najmniej komentowane. OFICJALNIE ROZPOCZYNAM FERIE, KTÓRYCH MATURZYŚCI RZEKOMO NIE MAJĄ! ;-)